Oczy
Zza zielonego liścia czyjeś oczy wypatrują,
jak ludzie miłością piękne domy budują,
a potem nienawiścią, złością, zazdrością rujnują.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy spoglądają
na ludzi, co wciąż siebie nawzajem odtrącają
i krzywdą, pogardą sobie dokuczają.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy wypatrują,
jak ludzie przed miłością się hamują,
a potem ciągłą samotnością denerwują.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy spoglądają
na ludzi, co wciąż nienawiścią drugiego oblewają
i przed iskrą nadziei swe serca chowają.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy wypatrują
jak ludzie w swych sercach złość hodują,
a potem ciągłymi łzami czas marnują.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy spoglądały
na zepsuty szarością ludzki świat cały,
a potem współczuciem gorzko zapłakały…

Zapatrzyłem się w górę na tym drzewie i zobaczyłem, że belka na górze strony jest szara. Lepiej komponuje się z resztą. Coraz ładniej tu
a ja na tym drzewie to kaczki widziałam;):* i dalej je widze